W kinie było świetnie. Ja z Katy na reklamach prawie zasypiałyśmy, ale kupiłyśmy sobie kawę i udało nam się wytrzymać do końca. Po filmie chłopaki nas odwieźli do domu a Katy zaproponowała aby zostali na noc. Ogółem mieliśmy 2 pokoje podwójne (co się dobrze złożyło, bo każda para miała swój pokój). W domu byliśmy koło 6 nad ranem, ale ja z Chrisem zasnęliśmy koło 9 rano. Przez cały ten czas gadaliśmy m.in. na temat filmu.
- A co gdyby się okazało że ktoś nas podgląda tak jak tam? - zapytałam
- Spokojnie to nie możliwe - odpowiedział mi
- Ale co gdyby?
- Pierwszą osobą która chciała by patrzeć co robisz czy jak śpisz uwierz mi byłbym to ja - powiedział nie wiem czy bardziej zabawnie czy na serio
Koło 12 wstałam i jak zwykle byłam pierwsza. Nudziło mi się więc zrobiłam śniadanie, kawę i wcisnęłam sok owocowy. Drugi obudził się Nick, ale był coś nie w humorze złapał kanapkę i poszedł. Nie wiem o co mu chodziło. Gdy tylko trzasną drzwiami na dół zszedł Chris. Przywitał mnie czułym buziakiem w czoło. Za chwile na dół zeszła też Katy. Oni zjedli a ja nie miałam ochoty na jedzenie więc po prostu wypiłam trochę soku. Ale zaraz Katy miała jakieś wąty o to że nic nie jem.
- Zoe a ty znowu nic nie jesz? - zapytała złośliwe Katy
- A ty znowu zaczynasz? - odpowiedziałam
- Jak to znowu? - zapytał zaniepokojony Chris
- Nie ważne. Dawno i nie prawda. - odpowiedziałam szybko
- Zoe miała anoreksje i teraz może ona wrócić jeżeli nie zacznie jeść - powiedziała Katy
- Wcale nie miałam żadnej anoreksji. Katy coś sobie ubzdurała. - powiedziałam i szybko pobiegłam na górę.
- To miała ją w końcu czy nie? - zaniepokoił się Chris
- Niby nie była u lekarza więc nie była zdiagnozowana ale przez bardzo długi czas nic nie jadła. Czy widzialeś żeby jadła w szkole?
- No nie, nigdy.
- No właśnie.
niedziela, 13 marca 2016
czwartek, 10 marca 2016
Rozdział 7
Zapomniałam o spotkaniu z Joem. Przypomniała mi Olivia gdy tylko wróciłam do domu. Napisałam do niego że się spóźnię i jak najszybciej zabrałam swoją deskę i pojechałam.
Okazało się że nie chciał nic ważnego. Pod koniec dostałam SMSa o treści:
,, Przyjdź do domu jak najszybciej
Olivia''
Trochę się przestraszyłam i jak najszybciej byłam w domu. Katy i ja miałyśmy usiąść na kanapie a reszta miała nam coś do powiedzenia. Zaczęła Olivia:
- Nie wiem jak wam to powiedzieć, ale przeprowadzamy się do Polski!!
- My? Ja na pewno nie! Ja tu zostaje! - powiedziałam zaskoczona
- Ja też nie chce się wyprowadzać z tond! - wsparła mnie Katy
- Okey to wy sobie zostaniecie a my pojedziemy - stwierdziła Lara
- Dokładnie - potwierdziła Olivia
Jak powiedziały tak się stało. Oni całą paczką polecieli sobie do polski a Katy i ja zostałyśmy. Na początku nie wiedziałyśmy jak to teraz będzie, ale wyszło całkiem spoko. Nie jest tak źle, zrobiłyśmy mały remont w którym pomogli nam Nick z Chrisem.
Katy od teraz chodzi z Nickiem a to wszystko dzięki mnie :) żartuje, tylko im trochę pomogłam.
Po skończonej pracy postanowiliśmy obejrzeć jakiś dobry film. Obejrzeliśmy najpierw ,,Niezgodną'' później tak się wkręciliśmy że obejrzeliśmy 2 część ,,Zbuntowana'' a jutro idziemy na maraton całej trylogii. Czyli zobaczymy premierowo ,,Wierną''. Nie możemy się doczekać :)
Okazało się że nie chciał nic ważnego. Pod koniec dostałam SMSa o treści:
,, Przyjdź do domu jak najszybciej
Olivia''
Trochę się przestraszyłam i jak najszybciej byłam w domu. Katy i ja miałyśmy usiąść na kanapie a reszta miała nam coś do powiedzenia. Zaczęła Olivia:
- Nie wiem jak wam to powiedzieć, ale przeprowadzamy się do Polski!!
- My? Ja na pewno nie! Ja tu zostaje! - powiedziałam zaskoczona
- Ja też nie chce się wyprowadzać z tond! - wsparła mnie Katy
- Okey to wy sobie zostaniecie a my pojedziemy - stwierdziła Lara
- Dokładnie - potwierdziła Olivia
Jak powiedziały tak się stało. Oni całą paczką polecieli sobie do polski a Katy i ja zostałyśmy. Na początku nie wiedziałyśmy jak to teraz będzie, ale wyszło całkiem spoko. Nie jest tak źle, zrobiłyśmy mały remont w którym pomogli nam Nick z Chrisem.
Katy od teraz chodzi z Nickiem a to wszystko dzięki mnie :) żartuje, tylko im trochę pomogłam.
Po skończonej pracy postanowiliśmy obejrzeć jakiś dobry film. Obejrzeliśmy najpierw ,,Niezgodną'' później tak się wkręciliśmy że obejrzeliśmy 2 część ,,Zbuntowana'' a jutro idziemy na maraton całej trylogii. Czyli zobaczymy premierowo ,,Wierną''. Nie możemy się doczekać :)
Rozdział 6
Po weekendzie przyszedł poniedziałek i oczywiście szkoła. Jak
zwykle szukałam plusów tej sytuacji i jeden plus znalazłam. Tym plusem
jest Chris... Wiem brzmi to jak bym miała obsesje, ale wcale tak nie
jest. Po prostu bardzo go lubię, ale nie do przesady.
Gdy weszłyśmy z Katy do szkoły zobaczyłyśmy jak Chris gada z jakąś dziewczyną. Byłam trochę zła, ale nie jestem pewna o co. Przecież nie był moim chłopakiem tylko dobrym przyjacielem. Gdy zobaczył mnie gapiącą się na nich chciał do mnie podejść ze wzrokiem ,,to nie tak jak myślisz...'' ale ja szybo uciekłam do łazienki. Przybiegł chwile za mną, na szczęście zdążyłam się zamknąć. Zaczął mi tłumaczyć, że tylko nią z gadał. Ale właściwie po co mi to mówił skoro byliśmy tylko przyjaciółmi? Nad odpowiedzią zastanawiałam się przez cały dzień. Aż do momentu po szkole...
Już pod domem jak zwykle przytuliliśmy się na do widzenia, gdy odchodził postanowił że zawróci i....
Złapał mnie za rękę odwróciłam się i mnie pocałował...
Było tak pięknie, nie wiedziałam co mam powiedzieć. Zapytał czy teraz zostanę jego dziewczyn, ja jednak byłam tak zszokowana że dałam radę tylko kiwnąć głową.
I w ten oto sposób staliśmy się parą <3
Gdy weszłyśmy z Katy do szkoły zobaczyłyśmy jak Chris gada z jakąś dziewczyną. Byłam trochę zła, ale nie jestem pewna o co. Przecież nie był moim chłopakiem tylko dobrym przyjacielem. Gdy zobaczył mnie gapiącą się na nich chciał do mnie podejść ze wzrokiem ,,to nie tak jak myślisz...'' ale ja szybo uciekłam do łazienki. Przybiegł chwile za mną, na szczęście zdążyłam się zamknąć. Zaczął mi tłumaczyć, że tylko nią z gadał. Ale właściwie po co mi to mówił skoro byliśmy tylko przyjaciółmi? Nad odpowiedzią zastanawiałam się przez cały dzień. Aż do momentu po szkole...
Już pod domem jak zwykle przytuliliśmy się na do widzenia, gdy odchodził postanowił że zawróci i....
Złapał mnie za rękę odwróciłam się i mnie pocałował...
Było tak pięknie, nie wiedziałam co mam powiedzieć. Zapytał czy teraz zostanę jego dziewczyn, ja jednak byłam tak zszokowana że dałam radę tylko kiwnąć głową.
I w ten oto sposób staliśmy się parą <3
Subskrybuj:
Posty (Atom)