U Lary w szkole jest jakiś apel powitalny i jakieś przedstawienie, a później idą do domu. U Olivii grają starsze klasy mecz i resztę klas zwolnią do domu wcześniej. A u mnie i Katy są normalnie lekcje, na szczęście tylko 6. Lara wraca o około 11, Olivia o około 12, a my o około 14.
Dziś w szkole było małe zapoznawanie się (u Olivii i Lary także). Każdy musiał się przedstawić i powiedzieć coś o sobie. Olivia powiedziała tak: Mam ma imię Olivia. Pochodzę z Niemiec. Mam 18 lat. Marzę by grać w BVB. Lara tak: Mam na imię Lara. Mam 18 lat. Pochodzę z Włoch. Marzę by cały świat kupował moje ubrania. Katy tak: Mam na imię Katy. Mam 18 lat. Pochodzę z Francji. Marzę by zostać piosenkarką. A ja tak: Mam na imię Zoe. Mam 18 lat. Pochodzę z Wielkiej Brytanii. Marzę by zostać tancerką.
Nauczyciele nas rozdzielili. U Olivii w klasie każdy siedział sam. Wychowawca Lary kazał jej usiąść z Diego. Katy musiała usiąść z Nickiem a ja z Chrisem.
Na przerwie:
-Zoe! - zawołał Chris - Poczekaj. - podbiegł do mnie i zaczęliśmy gadać.
- Cześć mam na imię Chris.
- Cześć jestem Zoe - odpowiedziałam z małym uśmiechem na twarzy.
- Wiesz gdzie jest wszytko?
- Jeszcze nie, a ty?
- Ja wiem. Wcześniej chodził tutaj mój starszy brat, i pokazał mi wszystkie zakątki tej szkoły. Jak chcesz to mogę Cię oprowadzić.
- Tak. Jeżeli nie będzie to problem.
- Spoko.
I akurat w tym momencie zadzwonił dzwonek. Musieliśmy iść do klasy. Katy i Nick też podobno zaczęli gadać ze sobą. Minęła lekcja śpiewu. Pani która ją prowadziła ma na imię Carly. Poprosiła by Katy wyszła na środek i coś zaśpiewała. Wyszło jej to pięknie. Następna lekcja techno-teatr którą prowadzi pani Sam. Będziemy się tam uczyć o światłach, kurtynie i innych przyrządach potrzebnych w robieniu przedstawienia.
Na następnej przerwie Chris wraz Nickiem oprowadzali nas po szkole. Było śmiesznie.
Dziewczyny są już w domu. My mamy ostatnią lekcje, taniec. Cieszę się, Katy trochę mniej ale też.
Po lekcji podbiegli do nas Nick z Chrisem i poprosili nas o nasze numery telefonu.
Wróciłyśmy do domu. Olivi nie było poszła na trening. Lara siedziała sama w domu. Opowiedziałyśmy jej o wszystkim i nagle Nick zadzwonił do Katy. Zapytał się jej czy nie chciałaby wyskoczyć z nim na miasto. Katy zgodziła się i od razu wyszła.
- I co Lara... Gadałaś już z Diego? - zapytałam zaciekawiona.
- No można tak powiedzieć ... - odpowiedziała nieśmiało z zawstydzoną twarzą.
- To znaczy.? - byłam coraz bardziej zaciekawiona.
- A Tobie jak poszło z Chrisem? - odpowiedziała starając się zmienić temat.
- Zapytałam pierwsza!
- No dobra. To wyglądało tak że pani kazała mi z nim usiąść. Ja usiadłam i zapytał się mnie jak mam na imię odpowiedziałam ale później się oboje zawstydziliśmy i nie odzywaliśmy się do siebie.
- Ale fajna rozmowa.
- No dobra nie ważne. A Tobie jak poszło z Chrisem? - powtórzyła pytanie zaciekawiona.
- A dobrze... - odpowiedziałam trochę tajemniczo.
- To znaczy? Gadaliście już ze sobą?
- No. Podbiegł do mnie na przerwie i zapytał się mnie czy wiem gdzie są już wszystkie sale. A później on z Nickiem oprowadzili nas po szkole i wymieniliśmy się numerami.
- WoW! Niezła jesteś. A wiesz jakie ma zainteresowania?
- Powiedział mi że lubi jeździć na desce.
- A ty co na to?
- A ja na to że lubię jeździć na BMX.
- Oooo... Jakie to romantyczne.
Później przyszła Olivia a z nią Marco i Mario. Wszyscy wracali z treningów. Katy przyszła gdzieś tak o 17. Później chłopaki poszli my jeszcze gadałyśmy chwilę i poszłyśmy spać.
Pani Carly 25 lat. Nauczycielka śpiewu i tańca. Pochodzi z U.S.A.
Pani Sam 26 lat. Nauczycielka aktorstwa i techno-teatru. Pochodzi z U.S.A.

Fajny!!! Pisz szybko następny, bo nie wytrzymam! :*
OdpowiedzUsuńNominowałam cię do Liebster Award ;)
UsuńWięcej informacji http://echteliebe1909borussia.blogspot.com/